poniedziałek, 2 maja 2016

Ulubieńcy kwietnia

Dzisiaj przychodzę z ulubieńcami miesiąca. Nie będę się tłumaczyć na temat nie dodawania postów. Powiem tylko jedno słowo - egzaminy. Przejdźmy do sedna postu. 
Od mniej więcej roku pasjonuję się coraz mocniej rysunkiem. Na początku byłam zniechęcona, miałam ciulowe kredki ołówkowe które nie zostawiały koloru praktycznie w ogóle. W końcu mama kupiła mi kredki LYRA, bo widziała jak się męcze. Są rewelacyjne, dobrze napigmentowane i robią dużo roboty same. Kiedy będą mi się kończyć, zamówię wymarzone koh i noor, jednak teraz chcę się nacieszyć jeszcze tymi.
Wiem, wiem. Faszerowanie się lekami w tym wieku jest niezdrowe, będę miała problemy ze zdrowiem i tak dalej. Ale prawda jest taka, że był egzamin. Zależało mi na nim, bo chcę dostać się na wymarzony kierunek do liceum, a wolałam brać tabletki niż pić po 5 kaw dziennie przy moich i tak już dużych problemach ze zdrowiem. Płyn micelarny Nivea jest dla mnie hitem wszech czasów i nie wiem dlaczego wcześniej się przed nim broniłam. Łagodzi moją skórę i nie pozostawia na niej makijażu. Odżywka Black Diamond to mój skarb. Mam "uczulenie" na formaldehyd i nie stosowałam odżywek, a ta jej nie zawiera i dzięki niej moje paznokcie są mocne, szybciej rosną i się nie łamią.
Książka Bez Sensu Alfiego Deyesa - jednego z moich ulubionych zagranicznych youtuberów - długo mnie zastanawiała. Bałam się ją kupić bo bałam się, że będzie w typie "zniszcz ten dziennik". Ale zaskoczyłam się i to pozytywnie. W tej książce trzeba pomyśleć i nie ma zadań typu "utop książkę". 
Fangirl kupiłam niedawno od kogoś na twitterze. Jestem tak szybka w tych trendach książkowych, wiem. Nie przeczytałabym jej gdybym nie była fangirl, nie zrozumiałabym jej, naprawdę. Ta książka to moja pierwsza od tej autorki, ale chętnie sięgnę po inne. No i na koniec perełka - książka Felixa Kjellberga. Po opisie myślalam że opisze tu swoje życie, a okazało się, że to zbiór alternatyw dla tych ambitnych cytatów z pierwszej strony wyszukiwania google. Jednak śmiesznych i nie takich drętwych. Jeśli chodzi o płyty to w kwietniu miałam obsesję na punkcie Wake Up od The Vamps i nie muzyce, ale na live z Areny O2 w Londynie. Nagranie pokazuje moc Vampettes, niesamowitą atmosferę jaka panuje na ich koncertach (fajerwerki z gitary, to było asdfghjkl). Cieszę się, że wydałam te 10 złotych więcej, bo teraz bym żałowała (ta wersja była dostępna tylko przez 4 tygodnie)

I piosenki pojedyncze, których najczęściej słuchałam:

18 komentarzy:

  1. Kocham książkę fangirl, najlepsza jaką dotychczas przeczytałam. Uwielbiam ulubieńców można odkryć wiele świetnych produktów.
    Pozdrawiam!
    http://internetsisters.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. muszę wypróbować tą odżywkę z GR - używałam eveline 8w1 i nabawiłam się osycholizy.
    under twenty nie jest moją ulubioną firmą kosmetyczną, dla mnie każdy kosmetyk był klapą. ten podkład (?) za ciemny, żel a nawet tonik mnie wysuszał. masakra ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o dziwo zaskoczyłam się tą maseczką, bo pomogła mi.
      Dla mnie jednak też u20 to wielki niewypał, bo po stosowaniu peelingu zaczęła mi się strasznie łuszczyć skóra i mimo kremów, nawilżania nic nie pomaga

      Usuń
  3. strasznie ladnie rysujesz.
    wlasnie mam zamiar kiedys kupic ksiazke pewdiepie

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo widzę, że nie jestem jedyną fangirl :D Też pisałam egzaminy, ale dałam radę bez tabletek i kawy :D Fajni ulubieńcy♥
    Pozdrawiam- modaidekoracje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie rysujesz:) Nie słyszałam tych zespołów chętnie posłucham więcej ich utworów.Słyszałam o tych książkach dużo blogerk i youtuberek nie polecało.Masz bardzofajnego bloga pozdrawiam motykastyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie rysujesz.
    Jestem nałogowym czytelnikiem mimo wszyskto nie przecyztałem jeszcze "Fan girl". Czekam aż bedzie jakas promocja :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja już nacieszyłam się moimi Koh-i-noor'ami (zestaw 24 portretowych i 36 zwykłych). Terazm mam zajawkę na te nieco droższe, Faber Castell Polychromos,Derwent Inktense czy Prismacolor Premier (cena tych ostatnich zaczyna się od 200zł-1000zł).

    malowane-roza.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten rysunek jest świetny! Sama jestem początkującą rysowniczką i po zobaczeniu tych kredek i twojej recenzji już jutro powędruje do sklepu aby je zakupić! Ciekawi mnie też płyn micelarny. Moja skóra jest dość wybredna i nienawidzę stosowania tłustych i wysuszającym płynów :C
    Fajny gust muzyczny! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Słodka jest sówka! Wiem coś o egzamianach... Sama siedziałam i się kułam.

    http://aaleksm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Książkę FanGirl bardzo lubię, a dzięki Tobie mam sporo nowych piosenek do przesłuchania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawsze bardzo zazdroszczę ludziom, którzy potrafią pięknie rysować lub malować. A Ty zdecydowanie ten talent posiadasz.
    Jeżeli chodzi o "leki", które stosowałaś, według mnie nie przynoszą pożądanego efektu. Moim zdaniem lepszy jest energetyk, który również szkodzi zdrowiu, ale doba niestety (zwłaszcza przed egzaminami) ma tylko 24h.
    Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale cudowni ulubieńcy ;)
    Podejrzewam, że ta sesja ma skład ziołowy, więc bez obaw :)
    FanGirl czytałam, jakoś mnie nie przekonała, ale dziękuje za polecenie u mnie:) Z maseczek szczerze polecam CI, te ktora była w moich marcowych ulubieńcach, jest w 100% naturalnie, starcza na ok. 10-15 razy a kosztuje 10 zł. Dla ułatwienia zostawiam Ci linka- http://kardamonusmak.blogspot.com/2016/04/fav-of-march.html

    obserwuję, bo czemu by nie- kocham delikatne blogi pisane z pasją, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Patrząc na tytuły piosenek troche dołujące haha. Super ulubieńcy, fangirl jakoś nie przypadło mi do gustu, spodziewałam się czegoś innego... ale książka była okej:) Za to książka bez sensu jest super ^^
    Zapraszam na mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Co do kredek - masz rację wiele od nich zależy, ile pigmentu zostawia a nawet odcień jaki ma.
    Płyn micelarny, miałam i rzeczywiście był fajny, nie piekł w oczy i wszystko zmywał bez problemu. Co do odżywki, sama kiedyś ją chciałam dorwać ale gdzie nie pójdę tam jej na stoisku nie mają, a szkoda. Bo słyszałam że jest mega świetna :) Oglądałam ostatnio w księgarni książkę "ta książka Cię kocha" i zapowiadała się całkiem nieźle.

    http://aleksandramakota.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Zainteresował mnie płyn micelarny - nigdy wcześniej się z nim nie spotkałam! Po odżywkę 'black diamond' sięgam bardzo często, a All Time Low kocham całym sercem <3 Muszę też w końcu sięgnąć po 'Fangirl', wydaje się być naprawdę ciekawa!
    nathvalie

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem ciekawa tej odżywki do paznokci. :)
    tzanetat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń