czwartek, 30 czerwca 2016

Fav of June

Hej! Czerwiec się skończył, wakacje się zaczęły. Mam nadzieję, że pogoda u Was dopisuje i będziecie mogli zrealizować swoje plany na te 2 miesiące przerwy. Przychodzę dziś do Was z ulubieńcami i produktami, które chcę Wam z całego serca polecić.
 1. Bluza w buldogi - zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia. Jest cienka, fajna na chłodniejsze dni 
i wieczory. Świetnie pasuje do spodni z wysokim stanem i spodenek. Kupiłam ją (a właściwie zamieniłam się) na vinted.pl, jednak na metce widnieje Reserved.
2. Case na telefon - stwierdziłam, że skoro mam spędzić z moim telefonem jeszcze 1,5 roku, to nie będę chodzić 
z "gołym", białym telefonem. Kot z fakasem jest 3D (zawsze taką chciałam i w końcu!), a mopsy normalne. Jednak zauroczyły mnie tym, że wyglądają jak emoji małpek. A te pieski same w sobie są po prostu obłędne. Kupione na vinted.pl
3. Naszyjnik z motywem Supernaturala - kiedy go zobaczyłam, od razu go zaklepałam. Jest prześliczny. Ma skrzydła anioła (jestem na 90% pewna, że Castiela) i przyczepiony biały pentagram (nie, nie ten satanistyczny, taki jest odwrócony). Mam fioła na punkcie tego serialu, więc jakbym nie mogła kupić takiego dodatku. Również z vinted.pl
 4. Eveline Extra Soft - tym kremem jestem zachwycona, zauroczona, jest fenomenalny! Mam cerę bardzo suchą, którą pogorszyłam sobie jeszcze około rok temu peelingiem z under twenty (nie lubię się z większością ich kosmetyków). I kiedy zobaczyłam go na półce w rossmannie, pomyślałam, że raz się żyje, najwyżej oddam siostrze albo mamie. I wiecie co? Nie oddam go nigdy! Na opakowaniu pisze, żeby stosować go codziennie rano i wieczorem, a już po pierwszym zastosowaniu moja skóra stała się o wiele delikatniejsza i to nie jest efekt na 5 minut. Z czystym sercem polecam każdemu z problemami z cerą suchą.
5. Meet The Vamps - pierwsza płyta chłopaków w czerwcu była odtwarzana milion razy. Energiczne piosenki dodawały mi siły, żeby jeszcze przetrwać do końca roku i nie paść na kolana. A jeszcze się okazało że będą grać koncert w Polsce to ja fangirl level max asdfghjkl.
6. Make Up For Ever Mist & Fix - chyba wszystkie znamy problem dosłownego spływania z nas makijażu podczas upałów, które już nam dokuczają. Dostałam tą mgiełkę od siostry, która z kolei dostała je dwie. No i zaczęłyśmy próbować. Ona ma cerę tłustą, a ja bardzo suchą. I dla nas obu jest idealny. Nic nie spływa, makijaż trzyma się cały dzień i skóra oddycha. Tylko jak ktoś chce kupić, małe ostrzeżenie - pryskajcie tym przed nałożeniem tuszu, bo potem się brzydko odbija i wygląda się troszkę jak panda.
7. WAKACJE - na nie czekał chyba każdy uczeń. Ja chodziłam do 3 gimnazjum i dla mnie to była mordęga. Nie chodzi o naukę (miałam wywalone, przyznaję się. Uczyłam się na egzamin dzień przed), tylko o szkołę. Ci nauczyciele, ludzie, to wszystko mnie już tak cholernie męczyło. Czerwiec spędziłam wymyślając kolejne wymówki żeby nie pojawić się w tym piekielnym budynku. Ale skończyłam tą szkołę i czekam na 15 lipca, kiedy dowiem się, czy przejęto mnie do liceum.
8. Dove Silky Shimmer i Dove Go Fresh - używam ich na przemian - raz balsamu raz żelu pod prysznic. Dostałam je na święta, ale nie mogłam się za nie zabrać. Teraz wyciągnęłam je i zaczęłam korzystać z nich. Poza pięknym zapachem wygładzają skórę i robią ją tak przyjemnie miękką i delikatną. 
9. Adobe Photoshop - od kilkunastu miesięcy bawię się w grafika komputerowego w tym programie. Pomógł mi się bardzo rozwinąć i robiłam w nim design, dopracowywałam wszystko i zżyłam się z nim bardzo.
10. Vinted - jak widzieliście na początku posta kupiłam w tym serwisie już kilka rzeczy i jestem z nich bardzo zadowolona. Jak dotąd trafiłam na uczciwe i miłe dziewczyny, dzięki którym mogłam nabyć moje perełki. Mówi się, że tam trzeba mieć duże nerwy - jeszcze nie odczułam tego na własnej skórze. Jednak jak na razie stronę mogę w 100% polecić.
11. Duolingo - aplikacja na telefon i komputer. Przeglądałam dość niedawno google play i natknęłam się na tą przeuroczą sówkę. Weszłam żeby przeczytać opis. Okazało się, że przez tą aplikację można uczyć się wybranych języków. Ja mam ustawiony telefon na język angielski, więc mam dużo wyborów, jednak z tego co widziałam i jeśli się nie mylę na język polski jest tylko kurs angielskiego. Aplikację bardzo polecam. Uczę się od zera szwedzkiego i hiszpańskiego (wybrałam go do liceum). Jeśli szukacie rozrywki na wakacje - droga wolna. Nie ma presji, ocen, pytania. Wszystko robicie w tempie, które sami ustalicie. To też fajna okazja do poduczenia się języka i nadrobienia zaległości.
Do jakiej klasy wybieracie się po wakacjach? A może macie już te najdłuższe?
Jeśli chcielibyście mi polecić jakieś produkty, sami napisaliście taki post, zapraszam do wstawiania linków w komentarzach. Chętnie wpadnę i poczytam :)

Zapraszam na blogi:
Lekkość UmysłuJaglusiaAnrikaAgssymi

31 komentarzy:

  1. Bluza w buldożki cudowna! Sama też przesiaduję na vinted. Można tam czasami znaleźć prawdziwe perełki. Zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać że na taki case z kotem poluję od bardzo dawna i nie mogę znaleźć :)
    Fajni ulubieńcy, tacy wakacyjni, że aż miło popatrzeć :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze możesz spróbować zrobić go sama. Na kanale fimokawaiiemotions na youtube jest dużo tutoriali na case :)

      Usuń
  3. Bardzo ciekawi ulubięcy! :)
    Podobają mi się te obudowy!

    http://batmanowy-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładny case na telefon, u mnie przydałoby się taki sprawić gdyż moja sylikonowa obudowa niestety zżółkła i wygląda to bardzo nieestetycznie.
    Pozdrawiam :) Kamila Mizera blog klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One zawsze żółkną... sama miałam przezroczystą i nigdy więcej takiej nie kupię, chyba że plastikowe lepiej się sprawdzają

      Usuń
  5. Ta bluza w buldogi jest śliczna. Zazdroszczę Ci wakacji! Ja do szkoły nie chodzę parę lat, i praca jest naprawdę męcząca. Jest tak ładnie a ja nie mogę wyjechać nigdzie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę się cieszyć ostatnimi latami wakacji, bo liceum praca i praca :(

      Usuń
  6. Obudowa z kotem mega :) Żałuję, że na mój telefon nie ma tak różnorodnych casów :(
    Również zmagam się z suchą skórą z tym, że jej stan pogorszyłam Ziają, którą do tej pory tak uwielbiałam. Stosuję krem mający usunąć szorstkość, która się pojawiła i nic.. może powinnam spróbować tego kremu z Eveline.
    Za mgiełką także się oglądam. Mam ochotę na Inglota :)
    Photoshop to moja miłość zwłaszcza z lat gimnazjum, kiedy robiłam szablony na zamówienie i różne grafiki na onet jeszcze :D
    Z vinted także korzystam. Jednak tylko raz coś sama zakupiłam i nie był to zbyt udany zakup niestety :/
    Uroda dramatycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Radzę popróbować z tym kremem, bo jest stosunkowo tani, idzie go mało i ma fajną konsystencję :)

      Usuń
  7. Krem z eveline jest świetny również gorąco go polecam! :D
    Zapraszam do mnie:
    http://nesiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne rzeczy :)

    Kala-kaala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Bluza i case są przegenialne!!<3

    www.justcleo.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Case z mopsami mega !
    Jednak ten krem od Eveline bede musiala przetestowac, mam nadzieje ze od slonca moja skora az tak nie ucierpi. Mam swoj krem z Avonu, ale moze sie skusze skoro polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam. Najlepszy na suche skórki

      Usuń
  11. Uroczka koszulka :D A case'y >>>>> Duolingo miałam kiedyś na telefonie i chyba pobiorę znowu te aplikacje:) Może wypróbuję ten krem z Eveline, póki co testuję odżywkę z tej firmy :D
    Pozdrawiam,
    jestem-folta.blogspot.com ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Case'y to moja ulubiona część zakupów haha :D

      Usuń
  12. Świetna koszulka! Uwielbiam żele i balsamy Dove, mój ulubiony zapach to pistacja z magnolią :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prześlicznie pachnie! Wykorzystałam go 2-3 miesiące temu i planuję znowu go kupić :)

      Usuń
  13. zakochalam sie w bluzie w buldogi oraz casie na telefon. Motyw psow urzeka mnie za kazdym razem. Chcociaz nigdy nie kupilam sobie rzeczy, ktora wlasnie przedstawialaby jakiegos zwierzaka.
    Uwielbiam zele z Dove, swietnie pachcna, dobrze sie pienia.

    a w wolnej chwili zapraszam do mnie http://nastolatka-za-granica.blogspot.co.ke/2016/06/bruksela-w-obiektywie-1.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie mopsy to życie, kocham je, jak tu nie kochać tych ślicznych pomarszczonych mordek <3

      Usuń
  14. Super blog i design :)
    Pozdrawiam
    http://sebastiankuc.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Po wakacjach wybieram się do 3, na szczęście ostatniej, klasy gimnazjum. Zapisałam sobie kilka produktów, które pokazałaś na liście do przetestowania. Cudowne casy! No i mam nadzieję, że zobaczymy się na The Vamps :D

    the-fight-for-a-dream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję! Zwłaszcza że nie będzie tak wiele osób

      Usuń
  16. U nas tez podobny post ! :) O jacie pierwsze rzeczy nas oczarowały *.* Uwielbiamy buldogi ^^ My po wakacjach wybieramy się do gimnazjum ;) Świetny post. Pozdrawiamy i ślemy buziole :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buldogi są cudne! Z resztą jak każde psy, jednak moi faworyci to one i mopsy - moje dwie miłości! :D

      Usuń
  17. Świetni ulubieńcy! Chyba większość z nich widzę po raz pierwszy!
    http://kinga-wajman.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajni ulubieńcy, a najlepsza obudowa z kotkiem XD
    http://pineapplealexxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Interesting beauty products. Have a great weekend! xx

    OdpowiedzUsuń
  20. Najbardziej spodobała mi się bluzka w buldogi. Uroczaa <3

    Zapraszam na pierwszego posta :)
    http://xcysiaxoxo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń