sobota, 31 grudnia 2016

Fav of 2016

Zacznijmy od tego, że ten post to mieli być ulubieńcy grudnia, ale tak wyszło że są całego roku. Ale dużo mi wpadło takich mega rzeczy, także zapraszam!
Na początek moje ulubione jedzonko.

Miód i cytryna, czyli nieodłączny element zimowej, rozgrzewającej herbatki. Dodatkowo miód jest naturalny, od mojej internetowej przyjaciółki, także mega sprawa. Jeśli macie możliwość kupić naturalny miód to serio to zróbcie. A cytrynkę uwielbiam nawet jeść samą.

Mandarynki to wyznacznik świąt. Z resztą tak samo jak pomarańcze, ale już ich nie ma bo zjadłam 😂. Uwielbiam ich zapach, jest taki cudny i nie da się go z niczym pomylić.

Czekolada i Magic Stars. Uwielbiam czekoladę. Zwłaszcza białą. Dlatego też pojawia się tu Fantazja, która ma czekoladowe kulki. Uwielbiam słodkie i zawsze muszę mieć coś takiego w domu. Na pewno kupię te gwiazdki ponownie. Są na nich jeszcze narysowane takie małe buźki, to takie słodkie.
 Żel pod prysznic z isany. To też edycja letnia, tylko ona ma zapach taki trochę bardziej jogurtowy. Nie zauważyłam, żeby jakoś bardzo nawilżał, ale jest przyjemny.

Swedish Spa scrub, Oriflame. Kosztował mnie 10 złotych i nie żałuję. Ma mocny zapach alg morskich, które ładnie zmiękczają skórę. Ma mocny i taki świeży morski zapach. Co jest dla mnie mega plusem. Strasznie się cieszę, że mi się sprawdził.

Chusteczki jako część mojej zimowej torby, Katar, łzawiące oczy... naprawdę to wkurza... ale to ostatnia droga ratunku.

Tusz Curve me sexy z astora. Świetny kosmentyk, wyraźnie wydłuża i rozdziela rzęsy, daje też lekkie pogrubienie. Do tego nie odbija się i szybko schnie.

O pomadkach jednej i drugiej już pisałam, ale ostatnio dołączyła do mojej kolekcji również płynna pomadka w kolorze nr 5. To śliczny, głęboki fiolet, który gościł na moich ustach w ostatnim poście.

Witaminy falvit mega mi ostatnio pomagają. Jestem w trakcie pierwszego pudełka. Kiedyś już je miałam, ale teraz dopiero widzę efekty, kiedy mój organizm jest naprawdę osłabiony.

Fanfary dla lakierów GOLDEN ROSE! Odżywka sprawdza się u mnie świetnie, nic się nie łamie, chyba że dostanie naprawdę mocno, to się nie dziwię. Lakiery ice chic to moje pierwsze sztuki, ale dają śliczne kolory i mamy ich duży wybór. Dodatkowo opakowanie jest eleganckie, a te białe napisy ładnie się prezentują. Kosztowały 6.90 zł

Zestaw AVON, który kupiłam dla mojej mamy, Kazała mi wstawić zdjęcie i napisać coś, więc tak robię. Zapach nie jest za bardzo w moim typie, jest bardzo mocny i długo się utrzymuje. Maseczki jeszcze nie używała, ale krem na noc ładnie rozświetla skórę i ją wygładza - mamy słowa, ja się nie wtrącałam.

I moje perfumy playboy. Szczerze mówiąc dostałam je kiedyś i stały nieużywane, a teraz często je używam. Mają słodki zapach, utrzymują się średnio ale ujdzie.
 "W śnieżną noc" to opowiadania o miłości ze świętami w tle. Dostałam ją na mikołajki i nie powiem, bo pod kocem, z kubkiem kakao czytało i się ją przyjemnie i szybko. Nie jest to nic specjalnego, ale podobało mi się. Plus okładka jest bardzo przejrzysta, przykuwa wzrok.

"Bądź swoją siłą 365 dni w roku" to książka napisana przez Demi Lovato już trochę temu. W tym roku się wzięłam i codziennie czytałam sobie po jednej frazie. Niektóre były bardziej motywujące, inne mniej, ale wiadomo jak to jest. Jednak polecam książkę osobom, które nie chcą tylko czytać jednej rzeczy na miesiąc i są trochę wytrwalsze.

"Bałagan" Keri Smith to coś podobnego do sławnego "Zniszcz ten dziennik". Przeglądałam kilka stron, parę zadań już zrobiłam i mogę powiedzieć, że książka jest ciekawa i będę starała się zrobić wszystkie zadania.

Film "Poradnik pozytywnego myślenia"
Główny bohater, Pat, traci żonę, pracę i dom. Po tym trafia do szpitala psychiatrycznego na kilka miesięcy. Wychodzi z niego i musi wrócić do normalnego życia. Pomagają mu w tym jego bliscy i dziewczyna. Po tytule ja spodziewałam się zupełnie czegoś innego... jednak nie dostałam czego chciałam. Film dość specyficzny, czasem chce się płakać a czasem śmiać... jednak koniec całkowicie mnie zawiódł.

Mój case z kotem. Wydałam na niego około 25 złotych, nie pamiętam już. Ale on jest niezastąpiony. Noszę w nim bilet miesięczny, drobniaki i paragony (powodzenia dla mnie jak kiedyś mi się to wysypie wszystko). Dodatkowo ten wzór jest tak idealny, utożsamiam się z tym kotem.

Bransoletki! Uwielbiam je nosić. Na zdjęciu widzicie moje ulubione ostatnio - silikonki - i jedną od mojej przyjaciółki (Wy już wiecie od kogo). Noszę je wszystkie na raz. Kiedyś będę kupowała merch youtuberów i wszystkie będę miała na ręce, będę jak Naruciak 😂

O słoiczku dużo się rozgadywać nie będę. Miałam jeden, stłukł się (całkiem przypadkiem sam się zsunął z tej szafki przysięgam!). Teraz mam dwa, bo mama mi kupiła zielony i teraz dostałam w paczce taki. Na dobre mi wyszło to stłuczenie, przynajmniej mam inne kolory.
 Kocham te kapcie. Kupiłam je w chińczyku za jakieś 18 złotych. Są ciepłe, miękkie i takie fajne, chociaż mój pies na początku na nie warczał.

Te kubki kupiłam w pepco, każdy był za 5 złotych bez grosza. Mama trzyma w jednym zbielacz do kawy a w ty drugim nie wiem co będzie, kiedy pierniczki się skończą. Ale w każdym razie są urocze i mega praktyczne.

 Tabliczka kosztowała 5,99 a gwiazdki 3.99. No i te 2 ostatnie rzeczy wiążą się z czym?! Ze ŚWIĘTAMI! I tu nie chodzi o wolne, tylko o tą taką atmosferę, choinkę. I cholera, nie pamiętam od kiedy nie było śniegu na święta, ale w te był i to było takie świetne.
Najmocniej przepraszam, aczkolwiek tego rudego dupka w ramach wcześniejszych zdjęć musiałam zdjąć z tego dywanu. On też jest w ulubieńcach. Kto by mnie budził o 5 nad ranem, żebym się ze wszystkim wyrobiła? To małe rude coś śpi 20 godzin na dobę z przerwami na siku i jedzenie. Zazdroszczę szczerze mówiąc takiej możliwości. Też chcę spać i im być grubszą, tym słodziej wyglądać, halo. Ale ogólnie kot jest bardzo sympatyczny i oceniam go jako mocne 9/10. Plus nie, nie ma imienia, mówi się na niego Rudy albo Kot, w sumie nie wiem czemu 😂😂

No i filmy i piosenki! Najpierw filmy:
Krampus. Duch Świąt.
Film opowiada - jak tytuł wskazuje - o świętach. Do jednej rodziny przyjeżdżają krewni. Wszystko przechodzi do stopnia, gdzie Max - max 11 letni chłopak - traci wiarę w święta. Wtedy na ziemię schodzi straszny duch świąt, który chce ukarać rodzinę. Powiem tak. Nie chcę spojlerować, ale akcja cały czas jest straszna, tu zabierają te dzieci, walczą a na końcu jest jedna sytuacja, podczas której mamy taki moment CO i jest niespodziewany zwrot akcji. Ja osobiście nie za bardzo się bałam, ale jak ktoś jest mega wrażliwy to może parę razy podskoczy z kanapy.

Miasteczko Halloween
Zawsze mam rozkminę czy obejrzeć to na halloween czy na święta... no i wybrałam święta. Ja zawsze tylko słuchałam piosenki What's This. Ale to fajny familijny film. Ja ogólnie uwielbiam produkcje Tima Burtona i oglądam je nałogowo. Jack Szkieleton trafia do normalnego świata, gdzie obchodzone są święta Bożego Narodzenia. Postanawia zająć miejsce Świętego Mikołaja. Animacje jak dla mnie są tutaj świetne. Film ma swój klimat, czasem przez zabawę światłem można się przestraszyć.

Gwiezdne Wojny. Mroczne Widmo.
Kiedy wszyscy już obejrzeli Gwiezdne Wojny i minął na nich taki wielki hype, przychodzę ja i stwierdzam, że: HEJ, OBEJRZĘ TO!
Wszyscy w około: *facepalm i aplauz za refleks*
Pytanie za 100 punktów na początek: Czemu jak ja kogoś polubię to do cholery umiera?!
Tak, obejrzałam to z 1999r i trochę miałam rozkminę, bo nakręcono go po dwóch kolejnych częściach. Tak się broniłam przed tymi Star Warsami, obejrzałam... i powiem tak... pierwsze wrażenie jest wspaniałe... ląduje w ulubieńcach, bo to był jeden z filmów starszych, który mnie tak pozytywnie zaskoczył. Qui-Gon Jinna od razu polubiłam, tak samo jak Anakina Skywalkera. Taki młody chłopak a zbudował ścigacza i zniszczył od środka bazę przeciwników. No i tak bardzo czekałam na mistrza Yodę, który czasownik na końcu zdania umieszcza. No i go dostałam. Bezcenny! Film jest niesamowity. W ciągu pierwszych 10-15 minut byłam jak takie - co to kurcze jest. A potem się rozkręciło, puls mi przyspieszył i mogę już chyba oficjalnie stwierdzić, że zostałam wierną fanką gwiezdnych wojen. I to chyba w miarę w czas, bo w grudniu wychodzi ósma część, na którą bardzo chcę pójść do kina. Ale jak na razie zabieram się za oglądanie kolejnych części.

NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI

Sinister 2
Nie wiem dlaczego zgodziłam się obejrzeć ten film. Ale cóż... akcja mimo, że szablonowa, to ciekawa. Postać tego Bogie... (czekajcie sprawdzę jak się to pisze w google) Boogeyman'a przyprawia mnie o dreszcze. Gość jest tak odrażający beeeee. Nie ogarniam tych ludzi z horrorów. Rusza Ci się doniczka gościu. Baw się latarką zamiast uciekać, brawooo! *klaszcze*. Końcówka sprawiła, że podskoczyłam, naprawdę, straszna. Dużo jest jump scare'ów. Możemy też zobaczyć film z poprzedniej części sagi. Chciałabym zobaczyć trzecią część i w niej coś nowego. Ale nie był tak straszny, więc plus. Obejrzałabym jeszcze raz w sumie.

Obecność 2
Słuchajcie, przypomniała mi się taka przeróbka. Ja się cały czas śmieję, macie 😂😂 zakonnica prank
Nie mogę z tego hahahah

Dobra, zacznijmy o tym filmie!
Obecność 1 oglądałam z moim byłym (...) i nie wzruszyło to mną mocno. Spodziewałam się czegoś więcej. Tutaj też, nie ukrywam, że znałam historię tej rodziny. Oglądałam filmiki na youtube, czytałam też o tym w książce Demonolodzy. Efekt zepsuty miałam tym, że byłam świadoma, że te dziewczynki część zjawisk paranormalnych po prostu spreparowały. Ta zakonnica i tak była najlepsza! Plus, Edd i Lorraine. Ich podziwiam, czytam o nich. Wizje Lorraine były straszne, szczególnie ta z Amityville. Było kilka jumpscare'ow, ale to normalne w horrorach. Lubię ten film. Jest dobrze zrobiony, ma świetne efekty i co więcej - wszystko rozumiałam oglądając bez lektora i napisów!

Piosenki:
Zdążyłam przed końcem roku haha!
Więc tak. Z okazji nowego roku 2017, chciałabym życzyć Wam:
zdrowia, szczęścia, spełnienia Waszych noworocznych postanowień. Żebyście spełnili swoje marzenia, wyjechali na wymarzone wakacje. Bądźcie silni i nie poddawajcie się w drodze do celu, bo w końcu go osiągniecie! 🎊🎆🎇🎈🎉

20 komentarzy:

  1. Bardzo fanni ulubieńcy roku! Kot wygrał wszystko haha, Zycze Ci duuuzo sukcesów w nowym roku! Szczęśliwego Nowego Roku!
    ----
    http://styluliczny.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go lubię! Dziękuję i nawzajem :3

      Usuń
  2. U mojej babci też jest kot i też na niego mówią Rudy XD Ale jak go nienawidze, boze najbardziej wkurwiajacy kot na swiecie;_; Kilka ulubienców miałabym takich samych, ciekawy post xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten się mną interesuje tylko, kiedy chce jeść :c

      Usuń
  3. Wow! Duzo Twoich ulubiencow to tez moi ulubiency ;)
    Ale takie najbardziej to Magic Stars, Poradnik Pozytywnego Myslenia, Obecność 2. Takie moje hity 2016!
    Super pomysł na post, oby wiecej takich :)
    Pozdrawiam🍸🎉
    Eff :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetnie napisany post! Masz dobry gust :) Na pewno jeszcze tu zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "W śnieżną noc" również czytałam i nawet mi się podobała. Ughhh, przez moje ulubione słodkości z pierwszego zdjęcia, mam ochotę sięgnąć znów po czekoladę <3 Z filmów Tima Burtona (reż. "Miasteczko Halloween") polecam właściwie wszystkie filmy, a najbardziej "Gnijącą Pannę Młodą" <3

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, też to uwielbiam, ostatnio widziałam kartkę na walentynki z tym motywem i była przesłodka <3

      Usuń
  6. Świetni ci ulubieńcy, mi najbardziej z tych jedzeniowych rzeczy to Gwiazdki od Milkiway, nie wiem czy dobrze napisałam. Na prawdę uwielbiam ten smak. Co do filmów o żadnym nie słyszałam ale z miłą chęcią obejrzę. Za to,żel pod prysznic kupiłam swojej koleżance pod choinkę. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże ten tekst o kocie jest genialnyXD Mój Franciszek dzisiaj o 6 drapał drzwi, żeby wskoczyć mi do łóżka. Życie kotów jest super, serio! Buziaki i szczęśliwego nowego roku! :*

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. WOW! ŚWIETNI ULUBIEŃCY! Mam takich samych ulubieńców, jeśli chodzi o pomadki natomiast jeśli chodzi o książki to były moimi ulubieńcami zeszłego roku :v A ten case to chyba goal!

    http://lolqienjoy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Gdzie nie pójdę, każdy pyta gdzie go kupiłam

      Usuń
  9. Masz naprawdę fajnych ulubieńców. Też oglądałam Miasteczko Halloween ale lepsza jest moim zdaniem Gnijąca Panna Młoda.
    http://take-a-pencil-and-draw-world-of-race.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń