sobota, 11 lutego 2017

Fav of January

Nie wiem, jest 11 lutego a ja się zabrałam za ulubieńców. Miałam tyle pomysłów, które chciałam opublikować wcześniej, że nie starczyło mi miejsca na nich. No ale już teraz są i czekajcie na następny post, bo pojawi się on niedługo! Zapraszam!
#1 Puder ryżowy ECOCERA
Bardzo się ucieszyłam, że w Rzeszowie można dostać go stacjonarnie. Był moim celem od jakiegoś czasu i go mam. Muszę przyznać, że naprawdę jest dobry. Matuje wręcz idealnie - ostatnio byłam w kinie i po godzinie 15 od rana on się jeszcze dobrze trzymał, jedynie zmazał mi się w okolicach nosa gdzie mam okularów, ale tak będę robić "baking". Kupiłam go za 17 złotych.

#2 Podkład Rimmel Match Perfection
Mam go przypadkiem, bo miałam kupić sobie healthy mix, no ale niestety skończyła się promocja, gdzie kosztował 15 złotych, a szkoda, bo go uwielbiam. No i wzięłam ten, bo nie wydam na normalny podkład 60 złotych. Kosztował 39. Na początku się bałam, że będzie za ciemny, bo to światło w drogeriach nie służy. Ale wzięłam go i okazał się być naprawdę dobrym podkładem. Złamałam tą rutynę z Bourjois i teraz będę próbować z innymi. Mam plan zaczaić się na Wake Me Up na promocji -49%.

#3 Kamuflaż catrice
Wiele osób go zachwala i lubi. Wzięłam numerek 010 i tak naprawdę w ciemno, bo nie było testerów. Okazał się być do mojej skóry idealny. A co do krycia, on naprawdę robi na twarzy photoshop, zakrywa mi pryszcze, zwłaszcza przydaje się, kiedy mam te dni. Kosztuje około 12 złotych, ale absolutnie nie zamienię go na inny kamuflaż.

#4 Korektor pod oczy Bell HYPOAllergic
Potrzebowałam dobrego krycia i to na szybko. Jednak korektora płynnego z catrice nie było, więc w hebe pani poleciła mi ten. Kosztował 8 złotych na promocji. Ja nie mam dużego problemu z workami pod oczami. Podczas snu trzymam głowę wysoko, robię okłady i płatki, więc używam go naprawdę mało. Chociaż kupiłam sobie ostatnio mój upragniony płynny kamuflaż, więc może on pobije bell.
#5 Kredka do brwi Miss Sporty
Zazwyczaj nie używam kredek, tylko przeczesuję brwi i gotowe. No ale ostatnio regulowałam je i weszła do pokoju mama. Ja tego nie słyszałam i w pewnym momencie ona coś powiedziała, a ja wyrywałam akurat dół i zrobiłam sobie taką wielką dziurę w brwi. Wypełniłam ją brązową konturówką i pobiegłam następnego dnia do rossmanna, żeby coś zaradzić. Na szybko kupiłam tą kredkę, kosztowała około 9 złotych. Ładnie wypełnia tą moją dziurę i rysuję nią sobie też włoski na końcu brwi. Pewnie spotkam dużo lepszych kredek, ale jak na razie na takie małe poprawki ta może być.

#6 Żel do brwi Golden Rose
Kupiłam go za 20 złotych na stoisku. Potrzebowałam jakiegoś sposobu, żeby uspokoić moje brwi, bo góra kompletnie opada i nie wygląda to dobrze. Mam to od niedawna i zdecydowanie wpada w mój gust. Jest dostępny w jednym odcieniu, ale to nie przeszkadza, bo on tylko odrobinkę przyciemnia brwi. Formuła nie skupia się na daniu koloru, tylko na utrzymaniu włosków w miejscu. To jest super, bo nada się dla każdego.
Po tym zdjęciu widać kolory, które przejęły mi serce.

#7 Pomadka Golden Rose Matte Liquid Lipstick nr 17
Kolejny raz moja ukochana pomadka. Płynna, długotrwała, o pięknym, głębokim kolorze, wspaniałym zapachu i przyjemnym aplikatorze. W ostatnim czasie najbardziej używałam właśnie tego koloru. Pięknego, brzoskwiniowego. Naprawdę ładnie i naturalnie wygląda, długo się trzyma i ładnie ściera.

#8 Lakier Ice Chic nr 100
Bardzo lubię te lakiery. Schną dość szybko, mają głębokie kolory, ślicznie odbijają światło i przez żelową konsystencję utrzymują się naprawdę długo. Mają eleganckie opakowanie i różne wykończenia. Do wyboru do koloru!

#9 Konturówka Dream Lips Lipliner nr 503
Tą konturówkę było tak trudno dostać u mnie na stoisku! Ale dorwałam ją, bo pasuje mi właśnie do tej pomadki. Sama też wygląda bardzo dobrze, łatwo się nią rysuje. Kosztuje 6.90 i jest dostępna w wielu naturalnych i bardziej odważnych kolorach. Mam 2 kolory - ten i taki wyraźny róż i sprawdzają się świetnie.
#10 Oliwka dla dzieci bambino
Potrzebowałam czegoś bardzo delikatnego do mojej skóry i kupiłam w rossmannie tą oliwkę. Używam ją do zmywania makijażu i nawilżania mojej cery. Na opakowaniu jest napisane "od pierwszych dni życia" więc nie ma tam żadnej chemii i dodatków. Kosztowała 10 złotych i jest mega wydajna.

#11 Maseczka Babuszki Agafii
Na opakowaniu napisane jest, że jest ona przeznaczona do ciała, ale pani w aptece powiedziała mi, że dobrze działa na twarz. Kosztowała 4 złote, więc stwierdziłam że przetestuję. Jest bielutka. kiedy wyschnie wygląda się jak duszek Kacperek! Zmywa się dość opornie, ale coś za coś, bo działa przynajmniej na mnie rewelacyjnie. Oczyszcza skórę, wygładza ją i jest bardzo ekonomiczna, bo starcza na kilka aplikacji. Jest w 100% naturalna, więc nie musimy się bać o chemikalia.

#12 Maseczka Swedish Spa Oriflame
Zapłaciłam za nią około 10 złotych. Jest jej 50 mililitrów, więc na trochę starczy. Mam też scrub z tej serii, ale on ma o wiele mocniejszy zapach niż ta maska. Ale działa bardzo dobrze. Czuję, że moja skóra oddycha, nie jest podrażniona. Algi morskie i minerały działają na mnie bardzo dobrze jak widzę, a szczególnie te szwedzkie! 😂
#13 Piżama STAR WARS
Zacznijmy od początku. Jestem dziewczyną = lubię promocje. W croppie zobaczyłam duży szyld 75%. Weszłam i zobaczyłam koszulki z napisem STAR WARS. No ale pech, nie było ich. Obok jednak wisiały koszulki z motywem Darth Vader. Wzięłam jedną do ręki i okazało się, że to piżama. Są to spodenki i koszulka, którą mi jednak szkoda do spania. Jak wiecie - zostałam wciągnięta dość mocno w świat gwiezdnych wojen, no to ja nie kupię? JA? Wzięłam ją z wieszaka i poszłam przymierzyć. Kosztowała 29.99 (nie, nie wydali mi grosza). Jest mega wygodna, męska (niestety niewiele jest rzeczy damskich z tym motywem) i chyba nadal dostępna. 
#14 Metalowe pojemniczki 
Zobaczyłam je w pepco i nie kupiłam ich za pierwszym razem, a potem jak wróciłam to były tylko niebieskie i różowe, a chciałam białe. Pani jednak przyniosła mi białe. Muszę skoczyć jeszcze po dwa, może teraz znajdę szare. Kosztują 3.99, także naprawdę przystępna cena. Do czasu kupienia ich trzymałam pędzle i pomadki w takich okrągłych szklaneczkach, a teraz prezentują się naprawdę dobrze i miło mi jest popatrzeć na moją półkę z kosmetykami, których ostatnio naprawdę sporo mi przybyło. Zdecydowanie polecam, są po prostu urocze i praktyczne.
#15 Zielona herbata karmelowa
Dostałam ją od mamy i muszę przyznać, że jest naprawdę dobra, ma mocny smak karmelu i mogę ją pić litrami. Może mi ktoś powiedzieć gdzie ją dostanę?

#16 Donuty, pączusie, obwarzanki
Czasami rano nie zdążam zjeść śniadania, więc wstępuję do biedronki albo sklepiku szkolnego żeby kupić sobie coś na śniadanie, i to te właśnie rzeczy są moimi ulubionymi.

#17 Jogurty
Przysięgam, jadłam je całe ferie. Mam fazę na nie ostatnio i nie ważne czy jogobelki czy jakiekolwiek inne - ważne, że mają owoce. Jem je zazwyczaj rano przed moimi lekami.

Teraz przechodzimy do filmów i muzyki:
#1 HUSH
Hush to jeden z horrorów, na którym naprawdę się nie zawiodłam. Opowiada on o głuchoniemej pisarce - Maddie. Mieszka w odosobnieniu, a towarzyszy jej kot. Pewnej nocy jej sąsiadkę - Sarę - goni morderca w masce. Kobieta chce się dobić do domu głównej bohaterki, jednak zostaje zadźgana. Mężczyzna nie wiedząc za bardzo co się dzieje - no bo halo, jego ofiara krzyczała, biła w szybę i nic - chce również dopaść ją. Maddie jak na złość nie zamyka drzwi do domu. Morderca bierze jej telefon i wysyła zdjęcia, że ją widzi. Wtedy ona wstaje z kanapy i zauważa go. I tutaj uwaga. Typowy horror w tym momencie - ucieka na górę zostawiając napastnikowi wolną drogę. 
W Hush ona zamyka drzwi i okna. BRAWO DLA SCENARZYSTY! PODZIWIAM SERIO!
Ta noc przemienia całkowicie życie bohaterki, musi walczyć o życie, a to z każdą minutą jest trudniejsze. Bije się z własnymi myślami i podejmuje szybkie decyzje.
Film trwa 80 minut, a już po 15 minutach zaczyna się akcja, co też jest niesamowitym plusem.
5 bohaterów, z czego 3 wstępuje do gry na 3-4 minuty, przez co nie gubimy się kto z kim i po co. Dialogów jest mało. Skupiasz się na akcji, słowa to tylko dodatek. Bohaterowie nie są niezniszczalni.
Ogólnie - brak durnych decyzji bohaterki, dynamiczna akcja, świetna gra aktorska, napięcie i niesamowity finał. Polecam Wam obejrzenie tej produkcji. Ale jak boicie się krwi to odpada!
Mały spojler, kotek nie umrze ❤😻
Plus: ten film skutecznie odwiódł mnie od pomysłu mieszkania samej, na odludziu i z kotem.

#2 SPLIT 
Czyli rozłam. Kevin choruje na zaburzenie dysocjacyjne tożsamości, czyli rozdwojenie jaźni. Jednak szczegół jest taki, że tkwią w nim 23 kompletnie różne osobowości (tak szczerze mówiąc to wizualnie bardzo spodobał mi się wizerunek w garniaku, kraszowałam cały film). Głównie są one złe, ale dwie z nich - Patricia i Dennis - chcą w jakiś sposób uratować mężczyznę. Chodzi na terapię do psychologa, a dokładniej - każda jego osobowość ma swoją kartę pacjenta. Na początku poznajemy Barry'ego - porywa on 3 nastolatki i więzi je w piwnicy. Później jednak dostajemy inne postaci - od zabawnych do dramatycznych. Akcji filmu nie robią jumpscary - jest jeden. Bardzo przewidywalny, jednak byłam na filmie z koleżanką i podskoczyłyśmy na fotelu. Nastolatki próbują różnych sposobów ucieczki, przez co zostają rozdzielone, co znacznie zmniejsza ich możliwości obrony. W Kevinie jednak czeka dwudziesta czwarta osobowość, która może przejąć kontrolę nad całym nim. Co jest dalej? Tego dowiecie się oglądając SPLIT.

Czytałam o tym, że filmy tego reżysera (M. Night Shyamalana) są pełne niespodzianek i że niemal zawsze zbudowane są na fundamencie traumy np. płynącej ze złych relacji rodzinnych. I w tym przypadku nie jest inaczej. Pod koniec filmu odkrywamy prawdopodobny powód zaburzenia osobowości bohatera, jednak nie zostaje wyjaśnione, czy to jest 100% tej tajemnicy.
Na stronie kina gatunek filmu określony był jako horror. Jednak nie zgodzę się z tym do końca. Trudno jest określić jednoznacznie jaki to film. Ja powiedziałabym, że to horror psychologiczny, jeśli można tak powiedzieć.
Chcę też wspomnieć o głównym aktorze - Jamesie McAvoy'u. Grał w X-Menie, ale w filmie poznałam go po może... 40 minutach? Uwielbiam X-Mena. Ale w każdym razie - odwalił kawał świetnej roboty. Musiał wcielić się w różne postacie, o różnych charakterach, a one często postępowały po sobie bez żadnych cięć. Miał po kilka sekund, żeby całkowicie zmienić zachowanie.  Podziwiam, naprawdę.

#3 GWIEZDNE WOJNY: ATAK KLONÓW
Zacznijmy od początku. Anakin wyrósł na dość przystojnego młodzieńca, jednakże od początku miałam wrażenie, że chce tylko puknąć Padme. Hej, ale bądźmy bardziej optymistyczni. Było dużo mistrza Yody (❤) i Obi-Wan Kenobiego, którego kraszowałam całą pierwszą część (😍). W sumie w tej części też. Dobra dupcia. Anakin w połowie filu przeżywa prawdziwą tragedię. Wtedy to mi się aż smutno zrobiło. Ale potem potwierdziły się tylko słowa Yody "Strach to ciemna strona Mocy. Strach wiedzie do gniewu, gniew do nienawiści, nienawiść prowadzi do cierpienia". Skywalker stracił najważniejszą osobę w swoim życiu. Był zły i zabił wszystkich mieszkańców osady. Potem cierpiał - nie mógł sobie z tym wszystkim poradzić, nawet płakał. No i ja ofc się popłakałam, bo on jej nie chciał puknąć tylko ją kochał, a ona jego. No ale wtedy mówią, że to jest ich koniec i tak, ale okazuje się, że ona taka głupia nie była a Jedi są naprawdę świetni. Później była walka w hangarze, gdzie już tak kolorowo nie było. Mistrz Yoda i jego zielony miecz świetlny uratuje chyba wszystko. Ale doczekałam się happy endu! Wszystko skończyło się dobrze.

MUZYCZKA!
Na co czekacie w tym roku? Ja zdecydowanie na Dunkierkę w lipcu, Ligę Sprawiedliwości w listopadzie (Flash i Batman = life) i STAR WARS w grudniu.

50 komentarzy:

  1. Ja na nic nie czekam wiem ze głupio to brzmi ale na nic żyje chwilami i teraźniejszością. Świetny post świetnie się czyta a podkładu sama takiego używam i jest godny polecenia :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Zacznę od tego, że piżama jest cudowna, bardzo lubię motyw Star Warsów :D Pojemniczki metalowe bardzo mi się podobają, szukam podobnych, gdzie je kupiłaś? :D
    Bardzo zainteresował mnie ten film Hush, myślę, że kiedyś obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pepco, ale myślę, że dostaniesz w każdym chińczyku :D

      Usuń
  3. omg piżama>>> przez ciebie mam teraz ochotę na pączka XD Widzę Eda>>> świetni ulubieńcy ogólnie, dużo kosmetyków XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Po Twoim poście mam spisaną listę zakupów, gdzie numerem jeden jest zdecydowanie kamuflaż catrice. Nie mogę się doczekać, aż go wypróbuję. :) Zieloną herbatę piję litrami, ale o smaku karmelowym nie słyszałam. Nie sądziłam, że może być to udane połączenie, jednak go polecasz, więc zaczynam poszukiwania w sklepach. :) Uwielbiam Twojego bloga, wracam tu z przyjemnością!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo! Ja na Twój też wracam, w życiu nie widziałam bardziej oryginalnego bloga z recenzjami :D

      Usuń
  5. O ten puder ryżowy jest świetny, lubei go xD
    Chcę ta piżamę!Świetni ulubieńcy, świetny post!
    Pozdrawiam♥https://livilvi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajnie przedstawiłaś tych ulubieńców. Ten lakier z GR to cudo też mam :D
    Ja oliwkę uzywam rónież to paznokci aby moje skórki nie były suche.

    http://moniqa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow ile pędzli!
    Ja używam jednego do różu i czasem skośnego do brwi ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i tak nie cala kolekcja, bo kilka bylo myte a jescze do mnie idą :D ale z moim wymarzonym zawodem dość dużo muszę ich mieć :D

      Usuń
  8. Świetnie czyta się to co piszesz <3 Ulubiencow masz naprawde super. Spisałam sobie już listę rzeczy ktore musze kupic :D Dzisiaj widziałam tą maseczkę babuni i jakoś nie kupiłam chyba się po nią wróce!
    MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  9. Dużo słyszałam o tych kosmetykach, a szczególnie o pudrze i muszę go koniecznie przetestować! Masz cudowne widoki z okna <3
    MÓJ KANAŁ NA YT
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  10. Umarlam przy recenzji "Ataku klonow" 😂😂😂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko pisałam co myślę hahaha xD

      Usuń
  11. masz śliczny wygląd bloga ♥ Uwielbiam te pomadki z GR, mam obecnie 2 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i tak niedługo będę go zmieniać :D dziekuję :3

      Są absolutnie świetne

      Usuń
  12. Herbatę karmelowa polecam z kauflanda (nie ta, ale pewnie równie dobra, kocham ją 😎) i wyśle Ci później 😘
    Pomadka jest sliczna 😍 jak zwykle gr się spisało 👌👌

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę ją mieć! :D

      GR zawsze się spisuje <3

      Usuń
  13. Ciekawi ulubieńcy! Mimo, że SW nie lubię to ta piżama jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kamuflaż z catrice to zawsze mój ratunek kiedy wyskakują nieprzyjaciele :D Pomadki w płynie od GR UWIELBIAM! Moim ostatnio ulubionym filmem jest "Deadpool" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam go na liście filmów do obejrzenia od jakiegoś czasu i muszę znaleźć trochę czasu żeby się nim zająć :D

      Usuń
  15. Wooo, ile ulubieńców! Ja kocham podkłady z Rimmela i sama posiadam tylko, że czerwony o numerku 100 , świetnie się sprawdza! Mega piżamka! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja będę się czaiła na wake me up <3 dziękuję

      Usuń
  16. Słyszałam właśnie, że najlepsze dla cery są oliwki przeznaczone dla dzieci, ponieważ bez chemii :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: asieekknowak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I potwierdzam, jest tak :D

      dziękuję

      Usuń
  17. Mam ten korektor z bell, jest nawet spoko, ale zdecydowanie wole korektor płynny z catrice, jak dla mnie najlepszy z wszystkich które miałam :)

    mycrazyworldpaula.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę go przetestować i wtedy wyrobię sobie o nim opinię :D

      Usuń
  18. Lovely post dear! Have a great weekend! xx

    OdpowiedzUsuń
  19. O wreszcie znalazłyśmy korektor pod oczy tyle czasu szukałyśmy jakiegoś! :3 My w przeciwieństwie do Ciebie mamy duże worki pod oczami :( Buziaczki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli macie większe, to polecę wam ten płynny kamuflaż z catrice. Używałam go już kilka razy i jest fenomenalny! <3

      Usuń
  20. Podkład z Rimmela jest dobry- u mnie się też sprawdza ;) Tak samo jak oliwka dla dzieci. Piżama z Star Wars jest genialna, jednak znając moje szczęście nie znajdę jej ;( "Hush" oglądałam- i jestem pod wrażeniem filmu.

    I bardzo dobrze napisany post :) Jestem zaskoczona ilością ulubieńców- są zazwyczaj 4-5 a tu jest ich tyle ;) Ale to dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może jeszcze będzie, w sklepach zawsze jest coś star warsowego, w grudniu będzie tego ogrom ❤🙈

      Usuń
  21. Twój post jest genialny! Produkty Golden rose są teraz strasznie popularne, muszę sprawdzić czy słusznie :D A Piżama Star Wars jest cudowna ♥

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zauważyłam że są popularne. Ja uwielbiam pomadki od nich ❤

      Usuń
  22. Moja kobieta to szału dostaje na te wszystkie kosmetyki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz, jak każda z nas :D poczekaj na promocje to dopiero zobaczysz szał :D

      Usuń
  23. Naprawdę świetny post! Pomadkę Golden Rose zamierzam kupić już od jakiegoś czasu, jednak zazwyczaj ciągle o niej zapominam. Zostaję na dłużej, bo prowadzisz niezwykle ciekawego i zadbanego bloga. Pozdrawiam! ♥

    www.fotografiavenir.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam ten podkład i jest najlepszy z najlepszych!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam płynny korektor z catrice i szczerze go uwielbiam! :)
    Muszę też zapolować na jakiś ładny kolorek z tych płynnych pomadek z Golden Rose. Ostatnio już byłam zdecydowana przy kasie, ale nie było akurat tego. :(
    Zakochałam się w tej piosence, którą poleciłaś - Follow You.

    Pozdrawiam!
    Annes

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz się na nie zaczaić :D

      Dziękuje :3

      Usuń