niedziela, 5 marca 2017

My morning routine + Sammydress

Witajcie ludzie! Dzisiaj mam dla Was moją poranną rutynę. Oczywiście nie zraźcie się, że jest jasno na dworze i w ogóle. Nie jest to robione w dzień szkolny, wiadomo, więc jest odrobinę jaśniej. Plus też pamiętajcie, że nie codziennie mam takie rajskie poranki. Czasami wstaję o 2-3 nad ranem, żeby móc się uczyć. Ale to mało ważne, zapraszam Was na post!
Wstając zaświecam sobie lampkę, żeby było mi raźniej. Przeglądam chwilę social media i siadam na łóżku. Zadaję sobie egzystencjalne pytanie o treści: po co Ty w ogóle wstałaś kobieto? Pierwszą rzeczą jaką robię po zwleczeniu się z wyra jest czołganie się do łazienki. Zwykle biorę szybki prysznic i staję przed lustrem. Myję twarz, czasem zrobię sobie scrub, ale codziennie używam kremu lub żelu aloesowego. Uwielbiam to, jak działa na moją skórę i jak wielofunkcyjny jest. Wklepuję go w skórę twarzy i pod oczy.
Od jakiegoś czasu zaczęłam dbać o zdrowe odżywianie, więc robię sobie śniadanie. Dzisiaj jest to omlet owsiany z serkiem i owocami, a do picia zrobiłam sobie herbatę z cytryną i miodem. Omlet robię już któryś raz i wychodzi mi coraz lepiej, chyba niedługo dojdę do perfekcji! Wracam do łóżka i jem. Włączam sobie też laptopa i youtube(lokowanie kanału Karola). Staram się nie jeść szybko, chcę się zrelaksować i posłuchać muzyki, pooglądać jakieś krótkie filmiki. Po zjedzeniu myję zęby i wracam do pokoju.
Przyszła pora na ubranie się. Zazwyczaj staram się dzień wcześniej wybrać w czym pójdę. Dzisiaj postawiłam na rurki, szarą bluzę z motywem aliena i dodałam choker ze skrzydełkiem. Według mnie fajnie się to uzupełnia i tworzy taki świeży dzienny wygląd.
Siadam przy lustrze i znowu zadaję sobie pytanie: ile Ty dzisiaj potrzebujesz makijażu? Zazwyczaj odpowiedzią jest: dużo, ale mi się nie chce. Do szkoły nie maluję się jakoś mocno. W sumie poza podstawowymi czynnościami lubię sobie dodać trochę różu. Nie chcę mieć strasznej maski do szkoły, ale czasem muszę się po prostu obudzić. Mimo to, ostatnio wysypało mnie dość mocno i muszę dużą uwagę przywiązywać do krycia. Użyłam też nowego pędzla i muszę Wam przyznać, że to najlepszy pędzel do pudru jaki miałam. Jest bardzo miękki i przyjemny.
Później zakładam case na mój telefon, bo trzymam w nim mój bilet miesięczny i drobniaki, więc naprawdę jest dla mnie cenny. Ubieram moją ukochaną kurtkę z Pull&Bear i buty. Biorę klucze z szafki i jedziemy na egzekucję, umm, to znaczy do szkoły.
JEDNOROŻCOWE KUPY WRÓCIŁY! 
Dzisiejszy post jak możecie wnioskować po tytule powstał we współpracy ze sklepem Sammydress. Dlatego mam dla Was recenzje każdego produktu, tak jak robiłam to ostatnio.
BLUZA ALIEN
Czaiłam się na tą bluzę długi czas, głównie dlatego, że ma właśnie tą małą emoji na boku. Karol to jeden z moich ulubionych youtuberów (Dominika mnie zaraziła!), więc kiedy zobaczyłam ją w takiej cenie tam, musiałam ją sobie zamówić. Plus jeszcze jest szara. Mam taką, bo mama nienawidzi, kiedy mam na sobie czarne rzeczy. Jedyną jej wadą jest to, że jest dość krótka. Kiedy podnoszę ręce do góry, podsuwa się i odsłania brzuch. Dla mnie nie jest to problemem, ale niektórym może nie odpowiadać. W takim wypadku, polecam kupić większy rozmiar, będzie automatycznie trochę dłuższa.
PĘDZEL DO PUDRU
Muszę przyznać, że jest łudząco podobny to pędzla z Real Techniques. Ale to nie on oczywiście. Jest bardzo miękki, miły, nie robi mi maski i daje bardzo naturalne wykończenie pudru. Podoba mi się to, że można go normalnie postawić. Jedni w pędzlach to lubią a drudzy nie, zależy od gustu. Włoski nie odstają, pędzel jest elegancki i nie ma żadnych mankamentów. Oceniam go maksymalnie.
CHOKER
Muszę przyznać, że nigdy nie sądziłam, że będę ubierać te "obroże", ale przyszedł na to czas. Jak dla mnie jedyną wadą chokera jest to, że odstaje mu kilka nitek i to skrzydełko się przesuwa. Ale i tak jest bardzo elegancki. Ma jedną stronę taką miękką, która ma dotykać szyi, a druga jest taka szorstka. Dla mnie to świetne rozwiązanie, bo skóra się nie podrażnia. Nosi się go wygodnie i na spokojnie można go ubrać na każdą okazję.
BRELOK
Nie, to nie jest kolejny dowód na to, że mam obsesję na punkcie gwiezdnych wojen, dlaczego? Mam go przyczepionego do kluczy. Po naciśnięciu na ten zielony pstryczek na górze świecą mu się oczy i wiecie co jeszcze? On się śmieje. Ale to nie jest taki normalny śmiech, tylko taki śmiech jak dzieci się w horrorach śmieją, serio. Trochę creepy, ale i tak go uwielbiam. Mistrz Yoda to mój idol! Jak ja mogłam tego nie zamówić. Jeśli szukacie jakiegoś prezentu dla fana gwiezdnych wojen, zapraszam na sammydress. Jest tam nawet plecak z Vaderem! Oceny chyba usprawiedliwiać nie muszę.
SKARPETY
No i poznaliście mój czuły punkt... mopsy. Te pieski są tak cholernie urocze. Ci, co mnie znają wiedzą, że jak będę miała męża to będziemy mieli 2 mopsy i nie ma innej możliwości. Ogólnie to skarpetki są mega dobrze wykonane. Grafika jest wyraźna i naprawdę urocza. Same skarpetki są miękkie i dość krótkie, co ja bardzo lubię. Zobaczcie jeszcze raz na te pieski...
ŚWIECĄCY KOTEK
Po pierwsze, jest naprawdę malutki i uroczy. Po drugie, działa doskonale, daje 5 kolorów światła. Naprawdę mi się podoba. W sumie zamówiłam go, bo zostało mi trochę do wydania i weszłam na promocje. Jestem serio zadowolona, bo ten maluch jest naprawdę kochany. No popatrzcie tylko na niego! Nie widzę dla niego lepszej oceny niż maksymalna.
Paczka przyszła w uwaga: 8 dni z Francji i została wysłana kurierem. Zdziwiło mnie to srogo, bo miałam numer paczki mimo, że go odznaczyłam i kuriera, a zamawiałam normalną pocztą. Do mnie wpadła po kolejnych czterech, bo pan nie wiedział, gdzie jechać i umówiliśmy się na inny termin. Jednak byłam tak cholernie zawiedziona polskim kurierem. Paczka była rozerwana na środku i była tylko zaklejona naklejką "nie rzucać". No chyba troszeczkę za późno. Plus dostawę oceniam naprawdę słabo. Mój kurier, który dowozi mi do domu jest świetny, ale ten, który miał dowieźć mi ją do mamy a potem pod szkołę był okropny. Nie polecam, 2/10.
Niestety nie przyszła do mnie jedna rzecz. Mianowicie pędzel do różu. Jednak pamiętacie, kiedy mówiłam, że korektor też mi nie przyszedł? Już jest. Tym razem pędzel był wyprzedany, ale przyjdzie. Wiem teraz, że może z następnym zamówieniem, ale go dostanę. Więc jeśli Wam coś nie przyszło, to się nie martwcie.
Standardowo napiszcie, na ile jednorożcowych kup oceniacie moje zamówienie. Przepraszam, że nie dodawałam nic dwa tygodnie, ale miałam trochę swoich problemów i nie byłam w stanie nic dodać. Teraz już wracam.

20 komentarzy:

  1. Ale fajny pomysł na post! :D Super rzeczy wybrałaś. Zjadłabym chętnie takie śniadanie :)
    http://im-dollka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna ta bluza! Do spodni z wysokim stanem chyba będzie oki. Oprócz pędzla jakoś reszty bym nie zamówiła, ale jak Ci służą to super!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten pędzel wygląda super, ciekawe jak się będzie sprawował :)
    Pozdrawiam http://nwaldowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoje śniadanie wygląda bardzo smacznie! :)
    Jeżeli chodzi o zamówienie, to strasznie podoba mi się ta bluza, jednak dla mnie i tak skarpetki są najlepsze! :D
    Poklikałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lampka Kotek jest po prostu cudna. Sama bym taką przygarnęła.
    Ogólnie ciekawy post. Pozdrawiam ^^

    http://rumianek-i-mieta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie Ci w tej bluzie! :) A omleta zjadłabym ; p

    https://myfantasyandme.blogspot.com - chcesz to wpadnij :) a jesli spodoba się to zostań na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow ja nie mogłabym wstać tak wcześnie. Mój budzik jest nastawiony na 6:50 i 6:55 ale i tak wstaje o 7:20 i na szybko się wyrabiam bo o 8 mam lekcje<<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to było o 9, ja wskazówki przestawiłam XD
      ale ogólnie to ja mam autbus 6.50 wiec :c

      Usuń
  8. Ta bluza jest boska ! Chyba sobie taka zamówię, świetnie ze jest krótka, zwłaszcza ze robi się ciepło ;) oceniam ją na wszystkie jednorożcowi kupy 😅

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mów mi, że zawsze przed szkołą robisz tyle czynności! Ja wstaje, ogarniam się, jem coś w locie i już mnie nie ma. ;) Lampka i skarpetki skradły moje serducho, a kurtki baaardzo Ci zazdroszczę! Przeraziłaś mnie tym wstawaniem w nocy, żeby się pouczyć, nie możesz tak się katować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy od chęci, czasem się nie maluję, ale śniadanie i youtube to już rutyna. Kurtka z tego co wiem jest nadal dostępna na przecenie. Wiem, że nie mogę, ale matematyka boli :c

      Usuń
  10. Bluza prześliczna!
    Zgadzam się z komentarzem u góry i podziwiam, że robisz tyle czynności rano.
    Nie przemęczaj się tak, nauka w nocy i tak jest mało skuteczna plus nie wysypiasz się i na lekcjach nie idzie Ci najlepiej. ;)
    Apropos YouTuba, jakie kanały ogladasz?
    W wolnym czasie zapraszam do siebie: KLIK ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ale matematyka królowa nauk czeka! :D

      Głównie gamingowe, Mandzio, Kubson, Kapitan Alien, Bladii, Kolega Ignacy. Ale lubię też Katosu, RLM, Pannę Joannę i oglądam wiele zagranicznych youtuberów :D

      Usuń
  11. pędzelek prawie niczym się nie różni od oryginału :D
    Świetna bluza :*
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo lubie rzeczy z motywem aliena, ogolnie to super pomysł na post! Widziałam dużo takich vlogów i nie sądziłam, że da rade zrobić post! :)

    Obserwuje ^^. Będzie mi miło jak zajrzysz do mnie i pozostawisz coś po sobie! ;)
    http://puuudi-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta lampka jest przecudna :) Właśnie czegoś takiego szukam dla swoich dzieciaków :)
    Zapraszam do siebie: KLIK! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W sumie moja rutyna jest identyczna, też szykuje poprzedniego dnia ubrania ;)

    OdpowiedzUsuń