sobota, 1 kwietnia 2017

Fav of March

Cześć i czołem! Wracam! Po przeżyciu wszystkich problemów, totalnej załamki, szkoły i matematyki, mogę się w końcu wyluzować i wrócić do bloga. Wracam z ulubieńcami, ale niedługo będą już tematyczne, konkretne posty.
WRÓCIŁAM DO RYSOWANIA!
Ostatnio dosłownie na nic nie miałam czasu. Nie miałam nawet chwili, żeby iść do łazienki, bo matematyka, polski, chemia, wos i nie wiadomo co jeszcze. Ten pierwszy to Karol. Jego narysowałam jakiś czas temu, ale Paweł - mój ulubiony youtuber ever - to masterpiece. Po jakimś miesiącu - jak nie lepiej - chwyciłam kartkę, ołówek i kredki. Walić filozofię! Ja mam swoją pasję. I kiedy skończyłam ten rysunek, rozpłakałam się. Byłam tak cholernie z siebie dumna. Przez ten czas moje umiejętności nie spadły, ale już ich na tyle nie odłożę.
Jeśli chcesz zobaczyć więcej moich prac, to zapraszam tutaj!
Zestaw małego psychofana
A tak na serio, to Beside The Bridge zaskakuje mnie coraz bardziej. Wydali nową piosenkę (miód na moje uszy), do tego wersję akustyczną i czuję się jak dumna matka (5 lat w jednym fandomie robi swoje). Chłopaki robią to najlepiej jak mogą i mam nadzieję, że już niedługo będą dawać wielkie koncerty! Niżej wersja akustyczna i normalna :)

Kwiatki
Idzie wiosna, a co za tym? Świeże, piękne kwiaty. Ja je uwielbiam i zawsze chcę mieć w wazonie kilka świeżych. Możecie się spodziewać za jakiś czas wiosennych inspiracji, bo naprawdę strasznie się napaliłam na to ciepełko.
Kamuflaż płynny catrice
Tak, jest lepszy od tego z Bell. Ostatnio moje cienie pod oczami się drastycznie pogorszyły, a tego kamuflażu używam namiętnie (co widać po zużyciu). Chyba siedzenie do późna nad matmą wpływa korzystnie na odkrywanie dobrych kosmetyków. Ja mam kolor 10 porcelain. Słyszałam, że wyszedł nowy kolor - 05 - ale rozszedł się w ekspresowym tempie. Ma ktoś swatche?

Kocia maskara
Tak, to ta z rosegal. Okiełznęłam ją i nie skleja już tak bardzo rzęs, bajecznie je wydłuża i mam efekt naprawdę zadowalający, A kosztowała mniej więcej 10 złotych. No skarb. Moje oczy po niej nie szczypią, nic im się nie dzieje. Więc to jest akurat dla mnie bezpieczne.

Mist&Fix Make Up Forever
Kiedyś już Wam ją polecałam, ale muszę zrobić to jeszcze raz. To najlepsza mgiełka utrwalająca jaką miałam. Warta jest swojej ceny plus jest bardzo wydajna. Zgubiłam gdzieś zatyczkę ale mam prowizorkę, używam zatyczki z jakiejś zużytej perfumy. Czaję się jeszcze na tą z Golden Rose, bo możliwe, że jest podobna, a o wiele tańsza (tą możecie dostać w sephorze za 150 złotych, ja ją dostałam).

Paletka do konturowania wibo
No i powiem szczerze, że najbardziej kocham róż. Pięknie odbija się na złoty kolor, jest po prostu przepiękny. Bronzer jest w ciepłej tonacji, dlatego ja używam go tylko lekko do ocieplenia mojej skóry. Rozświetlacz jest natomiast zimny, więc trochę się to gryzie, ale z tego co wiem w zestawie "dark" wszystko gra dobrze.

Make Up Revolution Iconic Pro 1
Słowa nie są w stanie wyrazić jak bardzo kocham te cienie. To moja pierwsza bardziej "profesjonalna" paletka. Pracuje mi się z nią świetnie, kolory dają mi wiele możliwości i jest fajna, jeśli chcę tylko delikatnie podkreślić załamanie, na przykład do szkoły. Ona przekonała mnie, że blendowanie i praca z makijażem oka jest przyjemna i teraz mam ochotę na więcej cieni z MUR.
Czy to te pędzle z chińskiej stronki?
Tak. Ukochałam je sobie, naprawdę miło mi się z nimi pracuje. To włosie - z resztą naturalne - jest tak cholernie miłe i przyjemne. Otrzymuję nimi naprawdę dobry efekt. Ja wiem, spotkam wiele lepszych pędzli. Ale dla mnie na razie właśnie te są najlepsze.
 Avon Naturals - mgiełka 
Ten kosmetyk ładnie pobudza mi rano buzię. Bezpośrednio na niego nakładam makijaż. Daje mojej skórze się napić, jest bardzo lekki i szybko się wchłania.

Ziaja oczyszczanie - tonik liście manuka
Wielki plus za atomizer. Nie pocieram skóry, nie podrażniam jej, a tego najbardziej nie lubię - czerwonej, zmasakrowanej cery. Zapach niezbyt mi się podoba, ale świetnie działa. Pomaga mi zwężać pory i czuję, że moja cera jest bardziej oczyszczona, gładka.

Avon CARE aloes
Tak, przyznaję się, mam obsesję na temat aloesu ostatnimi czasy. Ten krem świetnie nawilża i szybko się wchłania. Nie nakładam go zazwyczaj pod oczy, do tego mam inny produkt. Dodatkowo jest naprawdę wielki i nie wiem kiedy go skończę.

Avon blackhead clearing
Od zawsze mam problem z zaskórnikami, zwłaszcza na nosie. Te małe, tłuste kropki doprowadzają mnie do szaleństwa. Ten preparat nie ma przyjemnego zapachu, to trzeba przyznać. Jest on dość mocno drażniący, ale pomaga mi zwalczać te cholery. To w nim lubię. Zapach jednak można by w nim zmienić.

Żel aloesowy HOLIKA HOLIKA
Absolutny hit. HIT, HIT, HIT. On jest do wszystkiego - na twarz, pod oczy, na oparzenia, ukąszenia, włosy. I tak, on na to wszystko działa. Ja zazwyczaj wklepuję go sobie w sporych ilościach pod oczy, a resztę wcieram w ręce lub mokre włosy. Moje sianko również dzięki niemu stało się przyjemniejszym siankiem. Naprawdę polecam, jeśli macie dostęp - nie wahajcie się, bo jest dodatkowo bardzo ekonomiczny.
Kurtka Pull&Bear
Oglądałam sobie filmik Karola na YouTube i nagle widzę - hej, świetna kurtka. Później zjechałam sobie w komentarze i patrzę - odpisał gdzie kupił. No to ja szczęśliwa jak 150 pobiegłam do galerii sprawdzić ile ona kosztuje i czy jeszcze w ogóle jest. Patrzę na cenę - 60 złotych z jakiś 150 mniej więcej, nie pamiętam już. Następnego dnia zwolniłam się z religii i po trudach w znalezieniu jej - kupiłam. Ale jaki to był stres... bo była ostatnia i to jeszcze schowana. Ale mam ją, jest piękna, nie jest mi w niej gorąco i przez te naszywki nie jest taką zwykłą zieloną kurtką, która jest teraz popularna (tumblr girls).
 Sweterek z H&M
Nie miałam ostatnio w co się ubrać, koszulki w ogóle mi gdzieś odpadły, było za zimno... chodząc po galerii znalazłam sobie taką oto sztukę. Kosztowała 40 złotych. Jest naprawdę wygodna, dobra na teraz, kiedy nie jest ciepło i nie jest zimno jednocześnie. Plus wygoda i swoboda. Leciutko prześwituje, ale to nie jest dla mnie jakiś wielki problem.
MYDŁO R2D2
Znalazłam go w oriflame. Jest po prostu urocze. Ślicznie pachnie i jeszcze stoi rozumiecie? Szkoda mi go używać żeby być szczerym. Kocham gwiezdne wojny, kocham całym moim sercem i nie mogłam go nie kupić.

Maseczki w płachcie.
Te są z holika holika. Kilka dni temu zużyłam tą pomidorową, a tej herbacianej to mój drugi raz i muszę Wam powiedzieć, że są naprawdę dobre. Ja stałam się ich ogromną fanką, bo nie muszę się martwić zmywaniem, czy wszystko się wchłonie, nic nie boli (bo przy maseczkach, które zasychają na skórze troszkę to czuć). Naprawdę maseczki w płachcie to moje ulubione w tym momencie.
Pamiętacie jak w celach na 2017 pisałam, że zapiszę się na siłownię?
W moim upragnionym klubie w końcu wprowadzono możliwość ćwiczenia od 16 roku życia. Dlatego ubłagałam mamę pod pewnymi argumentami i ćwiczę. Idzie mi coraz lepiej i ja czuję się lepiej ze sobą, świadomość, że ćwiczę dla siebie jest niesamowita. Odkryłam chyba najlepsze uczucie na świecie - kiedy schodzę z bieżni po godzinie ćwiczeń, cała spocona, ledwo czołgam się do szatni, ale jestem tak duma z siebie. Naprawdę polecam każdemu. I wiedząc, że już mam efekty, mam motywację wstać o 4 rano przed szkołą i iść ćwiczyć. Naprawdę czuję się wtedy dobrze.
A Wy już czujecie wiosnę, wyszliście z tego zimowego dołka? Piszcie!

11 komentarzy:

  1. Nigdy nie słyszałam o tym zespole. Bardzo ładne mają piosenki. Będę zaglądać tu częściej!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajny zespół,liczę na to że o innych też coś wspomnisz :)
    http://recenzumkomiksiarza.blogspot.com/2017/04/sherlock-holmes-devil-daughter.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Też po długim czasie wróciłam do rysowania, bo nigdy nie miałam czasu się za to zabrać. I też jestem dumna. Mam nadzieję, że nadal będziesz miała czas, by rozwijać pasję :) I śliczna kurtka. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki Tobie odkryłam zespół, który wydaje się być całkiem fajny :) Bardzo podoba mi się sweterek z HM ten biało - czarny, jest naprawdę śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniali ulubieńcy! Tryska od Ciebie pozytywną energią. Wspaniale, że zapisałaś się na siłownię! Ja dziś idę się zapisać po kilku miesięcznej przerwie (kontuzja) i nie mogę się doczekać aww! ♥ Buziaki!

    http://istotaludzkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. No przyznam, że pięknie rysujesz kochana ;) podziwiam !

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz duży talent <3
    Bardzo podobają mi się te rysunki
    http://nouw.com/life_is_beautiful

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie piękne rysunki! Chciałabym mieć taki talent <3
    MÓJ KANAŁ NA YT
    MÓJ BLOG

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę wypróbować te maski w płachcie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie rysujesz, widać że to kochasz i dryg do tego masz.

    OdpowiedzUsuń
  11. Rysujesz fantastycznie! Ja sama mam dwie lewe ręce do rysowania, więc tym bardziej podziwiam. Super, że wróciłaś do swojej pasji. Kurtkę masz boską, zazdroszczę Ci jej i chyba muszę takiej poszukać w sklepie, bo się w niej zakochałam. :)

    OdpowiedzUsuń