poniedziałek, 8 maja 2017

TOP 9 OLD MOVIES

Muszę Wam powiedzieć, że trochę mi zeszło, zanim udało mi się przygotować to zestawienie. Musiałam spisać sobie wszystkie filmy, obejrzeć je jeszcze raz i teraz jestem z tym postem. Kilka filmów będzie nowszych, kilka sprzed kilkunastu lat.
#1 DZIŚ 13 JUTRO 30 (2004)

Ten film mogę oglądać milion razy. Był on wydany 13 lat temu. Jenna ma 13 lat i chce być sławna, popularna i mieć 30 lat. Na swoje urodziny zaprasza pseudo koleżanki ze szkoły, które jednak upokarzają ją podczas gry w "7 minut w niebie". Wypowiada ona wtedy życzenie i staje się 30-latką z pracą i mieszkaniem. Ona sama nie wie co się dzieje i po jakimś czasie spotyka swojego najlepszego przyjaciela ze szkolnego okresu, który pomaga jej się odnaleźć. Ona zakochuje się w nim, ale okazuje się być za późno. Wtedy Jenna chce cofnąć swoje życzenie.

#2 CHŁOPCY Z FERAJNY (1990)
O tym filmie powiedział mi mój ziomek w autobusie. Zachęcił mnie opisem, nie powiem. Chodzi w nim o to, że młody chłopak dostaje się pod "skrzydła" lokalnego bossa mafii. Wkrótce do grupy dołącza kolejny nastolatek. Najbardziej chyba zapadła mi w pamięć scena z listonoszem! Henry miał problemy przez to, że nie chodził do szkoły. Listy informujące o jego nieobecnościach były wysyłane do jego rodziców, więc gang "lekko" mu pomógł. Złapali listonosza i kazali mu donosić listy do nich, bo jeśli nie... i wtedy włożyli mu głowę do piekarnika. To moja naprawdę ulubiona scena i śmiałam się na cały dom.

#3 PAMIĘTNIK (2004)
(musiałam dodać screena tej sceny, najbardziej mi się podobała)
Dalej pamiętam jak oglądałam ten film, miałam chyba 11 lat i piłam kawę mrożoną z lodami waniliowymi. No ale koniec tego. Zaczniemy od tego, że zdziwię się, jeśli jakaś dziewczyna powie, że nie podobał się jej Ryan Gosling. To był crush nad crushami. A ich cała historia? Trudno użyć tutaj innych słów niż po prostu COUPLE GOALS. Tyle razy płakałam, tyle razy krzyczałam, żeby się już pocałowali... Ta scena w deszczu, ta na światłach na ulicy. Ktoś tego nie oglądał? Chcę takie love story, serio! Zakończenie było takie wzruszające, jak cały film. Oglądałam go jakieś 4 razy i za każdym razem płaczę.
#4 GWIEZDNE WOJNY: POWRÓT JEDI (1983)
Trudno mi wybrać jeden, kiedy kocham wszystkie. Ale po dokładnym przeanalizowaniu wszystkich części sagi mogę śmiało stwierdzić, że to moja ulubiona i najbardziej wzruszająca część. Przede wszystkim muszę powiedzieć o moim crushu - Luke'u. C3-PO i R2-D2 to nadal friendship goals, a Palpatine to nadal najwięsza suka w galaktyce. To co Vader zrobił było niesamowite. Nikt w niego nie wierzył, a Luke robił to mimo wszystko i miał pieprzoną rację. Koniec tej części wywołał u mnie tyle łez, kiedy pojawili się Obi-Wan, Yoda i Anakin, to było takie piękne. Ta seria to zdecydowanie najpiękniejsze co mogło mnie spotkać i będę oglądać wszystko po 30 razy. Kto nie oglądał - polecam.

#5 OBCY - ÓSMY PASAŻER "NOSTROMO" (1979)
Na początku muszę Was ostrzec, że film ma bardzo dużo migających świateł i jak ktoś po prostu nie lubi, to nie polecam. Film jest połączeniem horroru i science - fiction. Wydaje mi się, że ten kosmita jest najbardziej rozpoznawalny obok na przykład Predatora (którego naprawdę lubię).
 Jak dla mnie to jest klasyk filmów o kosmitach, a takowe uwielbiam. Na statku Nostromo znajduje się siedmiu pasażerów, którzy wracają ze swojej podróży na ziemię. Załoga w drodze odebrała sygnał z innej planety. Jak się okazuje - zabrali ze sobą na statek ósmego pasażera. Jak na film z lat 70 to efekty są naprawdę dobre. Wydaje mi się (ale nie jestem pewna), że na podstawie tego statku i na pewno kosmity, powstał kontent do gry Garry's Mod Alien Isolation. Sama okładka filmu jest dla mnie świetna, przekazuje stadium rośnięcia kosmity. Lubię te klimaty i niedługo mam plan wybrać się na maraton Aliena.

#6 EDWARD NOŻYCORĘKI (1990)
(spoiler alert)
Tak, lubię Johnny'ego Deppa i jestem ogromną fanką jego roli Jacka Sparrowa w Piratach z Karaibów. Muszę powiedzieć, że charakteryzacja to świetna sprawa w tym filmie.
Em, przechodząc już do filmu, myślałam że Peg jest taka dziwna, ale jak przygarnęła Eda to to było takie słodkie, tak się nim zajmowała i ogólnie uroczo. Było coś, czego nienawidzę - monitoring osiedlowy. 20 wściekłych jak rój szarańczy bab obgaduje innych. Cały film mnie wkurzały, przysięgam. Ed był taki biedny, nie wiedział co ze sobą zrobić, chciał zawsze pomagać, a te głupie pindy go wykorzystywały. Boże... chyba nic mnie tak nie wpieniało... no może oprócz jednego... chłopaka Kim. No największy imbecyl na świecie, taki typowy Seba. Film jest naprawdę świetny i w 100% warty obejrzenia, wzruszający i da się na nim popłakać. Szczerze, to przed jego obejrzeniem myślałam, że to taki typowy horror, gdzie on zabijał tymi nożycami, ale on naprawdę starał się najlepiej jak mógł.
#7 KOSZMAR Z ULICY WIĄZÓW (1984)
Raz dwa Freedy już Cię ma
Trzy cztery zaraz w drzwi uderzy...
Ja chyba nie jestem w stanie wymienić horroru, który bardziej sprawił, że przeszły mnie dreszcze (Egzorcyzmy się nie liczą). Kilka razy stopowałam film i włączałam sobie jakiś miły, przyjemny filmik na youtube. W tym filmie nie można było absolutnie przewidzieć następnej sceny, a przynajmniej dla mnie. Freedy to jedna z najstraszniejszych horrorowych postaci i jego się najbardziej bałam. Obecność to przy tym nic. Efekty znowu są godne podziwu, o ile można tak powiedzieć. A zakończenie - kompletny mindfuck.
(by the way wiecie, że chłopaka jednej z dziewczyn gra Johnny Depp?)

#8 DOM WOSKOWYCH CIAŁ (2005)
W tym filmie gra jeden z moich ulubionych aktorów - Jared Padalecki. Widząc go w pierwszych minutach filmu byłam jak: chłopcze, co to za koper.
Ale przejdźmy do filmu. Jest to taki... dość typowy horror (?) Sześciu nastolatków jedzie na mecz. Muszą nocować w lesie. Rano, jeden z samochodów przestaje działać. Grupa dzieli się na trzy, dwuosobowe. Na początku tylko dwójka musi walczyć o przetrwanie, jednak później wszyscy są do tego zmuszeni. Ja maksymalnie wczułam się w akcję. Przy scenie w kinie sama wstrzymywałam oddech i pociły mi się ręce. Nicka, mimo że na początku uważałam za dupka, z czasem polubiłam. (No i nie powiem, przystojny był!) Nie będę spoilerować kto przeżył, a kto nie. Ale powiem jedno - nie oglądać ze słabymi nerwami. Tu jest naprawdę dużo brutalnych scen.

#9 28 DAYS LATER (2002)
Ten tytuł miałam na mojej liście do obejrzenia od dawna.
Z racji, że oglądam The Walking Dead, początkowe sceny trochę mi przypominały serial. Jim obudził się ze śpiączki w opustoszonym szpitalu. Kiedy się z niego wydostał odkrył, że ludzie zostali zarażeni wirusem, który powoduje u nich ogromną, niekontrolowaną agresję (podobnie jak Rick). Ale pytanie, skąd wziął się ten wirus? Otóż do pewnego laboratorium dostają się ludzie walczący o prawa zwierząt. Uwalniają te, które są tam trzymane. Ale niestety, małpy są zarażone wirusem. Rozprzestrzenia się przez krew, zadrapania i pogryzienia. W ciągu 28 dni cała Anglia jest wyludniona. Chorzy nie atakują siebie nawzajem. Do Jima dołącza kilka osób i razem wyruszają do Manchesteru, żeby tam szukać pomocy.
Film jest postapokaliptyczny, a ten temat chyba nigdy mi się nie znudzi. Kompletnie nie ma możliwości, by przewidzieć kto zginie. Próbowałam, nie da się. To według mnie wielki plus, bo pozostaje takie napięcie. Bardzo polecam ten film, a ja szykuję się na obejrzenie "28 weeks later".
Ja wiem, że jest jeszcze dużo dobrych filmów, zarówno zagranicznych jak i polskich, a ja szykuję się już do drugiego takiego zestawienia :)

9 komentarzy:

  1. Większość filmów oglądałam, jak dla mnie hitem jest Koszmar z ulicy wiązów i 28 dni później, moje ulubione z wyżej wymienionych :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten pierwszy to hit :D Oglądałam go kilka razy i za każdym razem jest tak samo śmieszny^^ Reszty filmów.. niekoniecznie oglądałam, wole seriale.
    Pozdrawiam, jestem-folta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Film to rzeczywiście klasyki, które trzeba obejrzeć, choć ja większości jeszcze nie oglądałam to kiedyś na pewno do nich jeszcze wrócę :)
    http://nazywamsiemilena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Pamiętnik to mój ukochany film. Edward Nożycoręki, ten film każdy pwoinien znać. Dom woskowych ciał nie przypadł mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Większość z tych filmów kojarzę jedynie..po nazwie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Filmów tych nie oglądałyśmy, ale już wiemy co będziemy dziś oglądać! :D Super wpis :* buzi

    OdpowiedzUsuń
  7. Oglądałam z tych tylko Pamiętnik, najlepszy wyciskacz łez
    Poklikałam

    OdpowiedzUsuń
  8. Większość filmów z twojje listy obejrzałam, jedynie nie miałam okazji oglądać ,,Pamiętników'' (chyba każdy to oglądał,oprócz mnie haha) i 28 days later. Moim ulubionym z tej listy jest chyba ,,dziś 13, jutro 30'. hahah

    julka-skorupka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Większość z wymienionych filmów oglądałam, ale moim totalnym numerem 1 jest "Pamiętnik" i to pewnie się nie zmieni. Historia ponadczasowa i zawsze wzruszająca. :)

    OdpowiedzUsuń